O CZYM JEST TA KSIĄŻKA?
Historia rozgrywa się w latach 90. ubiegłego wieku. Na dnie oceanu w okolicach Florydy dzieją się dziwne rzeczy - torpedy zbaczają z kursu, gromadzą się wieloryby... Zagadkę próbują rozwiązać równocześnie: dziennikarka, amerykańska marynarka wojenna i łowcy skarbów. Nietrudno się domyślić, że na dnie oceanu spoczywa statek obcej cywilizacji...
MOJE WRAŻENIA
"Chryste Panie! (...) To najbardziej naciągana, idiotyczna historia, jaką słyszałem w całym moim życiu."
Powyższy cytat stanowi jednocześnie autorecenzję całego dzieła (jak mniemam - niezamierzoną). Ta powieść to jedna wielka pomyłka; miała być podstawą ambitnego hollywoodzkiego filmu SF (zobacz: OKOLICZNOŚCI POWSTANIA ) a wyszedł grafomański popis na poziomie studenta pierwszego roku filologii.
Choć zawiązanie akcji nie jest najgorsze, to każdy kolejny rozdział pozbawia nas złudzeń. Kolebka to powieść przegadana, pełna nieudolnego psychologizowania bohaterów i sztucznego fabularyzowania; ciekawej "akcji science-fiction" jest tu jak na lekarstwo, za to z każdej strony aż wieje naiwnością i wtórnością. Książkę pogrąża dodatkowo niewprawne tłumaczenie na język polski (licze błędy i niekonsekwencje). Z przykrością stwierdzam, że Kolebka to 450 stron bezużytecznej tektury.
OKOLICZNOŚCI POWSTANIA I CIEKAWOSTKI
Duet Clarke-Lee powstał w 1986 roku z inicjatywy hollywoodzkiego producenta filmowego Petera Gubera, który zainteresowany był nakręceniem filmu SF. Guber przedstawił Clarke'owi Gentry'ego jako swojego przyjaciela z "genialnym pomysłem". Clarke początkowo był niechętny takiej współpracy, zmienił jednak zdanie, gdy dowiedział się kim jest Gentry Lee (inżynier z JPL odpowiedzialny za misje badawcze Viking oraz Projekt Galileo).
Ze względu na wiek, stan zdrowia oraz inne zajęcia Clarke nie był w stanie poświęcić się filmowemu scenariuszowi z taką intensywnością, jak miało to miejsce w przypadku 2001. Toteż napisał długi na 4000 słów szkic, który następnie rozwijał wraz z Lee. Kiedy wkrótce okazało się, że materiału, jaki zgromadzili starczyłoby na powieść, Lee zabrał się za pisanie; Clarke ograniczył się do wtrącania swoich uwag i poprawek.
Wytwórnia Warner Bros. kupiła prawa do ekranizacji książki, film jednak nigdy nie powstał.
Po wydaniu Kolebki autorzy stwierdzili, że jak na pierwsze wspólne dzieło była to powieść udana, nie tak dobra jednak, jak się tego spodziewali. Duża część krytyków zgodziła się jedynie z drugą częścią tego stwierdzenia. Zupełnie obcy Clarke'owi styl oraz jego nieproporcjonalnie mniejszy wkład w ostateczną postać powieści zirytowały krytyków. W recenzjach pojawiały się nawet takie określenia, jak 'groteskowa hybryda' czy 'autoparodia'. Nie zniechęciło to jednak obu autorów i wkrótce zasiedli oni do pisania kontynuacji Spotkania z Ramą.
INFORMACJA O WYDANIACH
Pierwsze wydanie angielskie: 1988, Gollancz
Pierwsze wydanie amerykańskie:
Pierwsze wydanie polskie: 1994, LIMBUS